Szef resortu edukacji był pytany m.in. o to, czy ministerstwo ma przygotowany plan B w razie wydłużenia okresu przerwy związanej z wirusem COVID-19. Według ministra Piontkowskiego przygotowania do tego, że przerwa w tradycyjnej formie nauki w szkole będzie dłuższa, cały czas trwają. Przygotowywani są do tego nie tylko nauczyciele, lecz także rodzice i uczniowie, bo zdalne nauczanie wymaga współpracy.

– Metody mogą być bardzo różne, trzeba wykorzystać nowoczesne formy komunikacji, którymi częściowo, na co dzień już się posługujemy, takimi jak poczta elektroniczna, dziennik elektroniczny, którym można przekazać informacje, ale także różnego rodzaju komunikatory, które pozwalają tworzyć grupy, które mogą wspólnie uczestniczyć w zajęciach, przekazywać filmy video, bądź korzystać z tych materiałów elektronicznych, które znajdują się na platformach edukacyjnych – powiedział Piontkowski.

Minister dodał, że wydłużenie przerwy jest prawdopodobne, ale ostatecznie realizowane będą aktualne wytyczne ministra zdrowia oraz Głównego Inspektora Sanitarnego.

– Pan minister (zdrowia) choćby wczoraj przypominał, że ten szczyt zachorowań będzie za tydzień czy za dwa tygodnie, wydaje się oczywiste, że absurdem byłoby otwieranie szkół. To jest, więc kwestia czasu, kiedy wydamy kolejne rozporządzenie mówiące o tym, że wydłużamy okres zamknięcia placówek – dodał Piontkowski.

Według niego, istnieje prawdopodobieństwo tego, że szkoły będą zamknięte aż do Świąt Wielkanocnych (9-14 kwietnia).

Minister odniósł się także do pytania o terminy egzaminów ósmoklasisty i maturalnego.

– Tak jak rozmawialiśmy z dyrekcją Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, nawet taki okres wydłużenia przerwy w zajęciach w szkołach, tych standardowych jeszcze nie powodowałby potrzeby chociażby zmiany terminu egzaminów, a jeżeli wprowadzimy zdalne nauczanie na dużą skalę – tak jak zakładamy – to także prawdopodobnie nie będzie potrzeby zmiany terminów zakończenia zajęć szkolnych – powiedział szef MEN.

Egzamin ósmoklasisty – zgodnie z kalendarzem szkolnym – ma być przeprowadzony w dniach 21-23 kwietnia, a matury w dniach 4-22 maja.

Jak tłumaczył minister Piontkowski, jeśli przerwa w zajęciach skończyłaby się wraz z Wielkanocą, wówczas egzaminy mogłyby się odbyć według planu. W przypadku wydłużenia tego terminu, należałoby je przenieść. Ale do tego ministerstwo jest przygotowane: w specustawie są zapisy, dające ministrowi edukacji możliwość nowej organizacji roku szkolnego, ze względu na zdrowie, życie uczniów.

Minister pytany był również o możliwe wydłużenie roku szkolnego. Według niego, po to wprowadzane jest zdalne nauczanie, aby nie było potrzeby zmiany terminu zakończenia roku szkolnego.

– Mam nadzieję, że to wszystko zadziała i chociaż to będzie inny sposób realizacji podstawy programowej, to uda się ten materiał zrealizować i zajęcia zakończą się w końcu czerwca – podsumował.

Agata Pąchalska

Źródło: pap.pl